Zaszedłeś o jedną stronę za daleko?

Stwierdziłeś, że nie będziesz wywoływał wilka z Google, dlatego poprosiłeś znajomego, żeby podesłał Ci adres bloga. Przeczytałeś wszystkie opowieści, masz dostęp do kronik Vuko, ale wciąż Ci mało? Punkt dla ciebie mój Drogi Czytelniku, dotarłeś do źródła. Napisz  do mnie, a ja postaram się udzielić ci satysfakcjonującej odpowiedzi. Słowo honoru! A i jeszcze jedno 😉 zapewniam Cię, że nie gryzę (no chyba, że akurat jem).

Internety są fajne, ale chciałbyś poznać bliżej moją skromną osobę? Hmm, da się zrobić. Musimy tylko uzgodnić termin oraz oczywiście zapytać o zdanie Vuko 😉

Czekam z niecierpliwością! Aauuuuu!